- Teraz w chinach odbywają się różne imprezy, niedługo będzie expo w Szanghaju, a igrzyska są tak medialne, ze próbuje się w nie uderzyć. Dlaczego te zatrważające liczby, na temat ofiarach reżimu, są podawane dopiero teraz? Przecież wiemy że igrzyska odbędą się tu już od kilku lat - mówiła Pyrek.
Zawodniczka stwierdziła równie, że ona sam nie będzie protestował podczas igrzysk jeśli zdobędzie kwalifikację.